menu

 

 

 


 Dostęp do informacji publicznej. cz. 4.

            Ustawa przewiduje ograniczenia, na podstawie których Urząd może odmówić udzielenia informacji. W przypadku wątpliwości należy wnosić o udostępnienie informacji publicznej. Jak była mowa wcześniej jest ona darmowa oraz można przesłać ją zwykłym mailem.

      Gdy informacja nie jest publiczną, nie stosuje się przepisów ustawy, o czym urząd powinien zawiadomić wnioskodawcę. Podstawami odmowy zgodnie z ustawą są ochrona: tajemnicy państwowej, tajemnicy przedsiębiorstwa, własności intelektualnej, danych osobowych. Informacją publiczną są ekspertyzy, które organ wykorzystuje do zrealizowania zadań własnych. Jest tak nawet wtedy, gdy prawa autorskie należą do innego podmiotu. Problem ich późniejszego wykorzystania nie podlega ustawie i kwestia ta nie może być podstawą odmowy.

Prawo do informacji publicznej nie obejmuje wykładni planu miejscowego, gdyż plan jest źródłem prawa. Udostępnienie nie może służyć dokonywaniu przez organ wykładni prawa. Ponadto nie jest informacją publiczną wniosek, który obejmuje pytanie o zdarzenia przyszłe lub takie, które jeszcze nie nastąpiły.

Taką informacją są ekspertyzy, które organ wykorzystuje do zrealizowania powierzonych prawem zadań nawet wtedy, gdy prawa autorskie do nich należą do innego podmiotu. Problem ich późniejszego wykorzystania nie podlega przepisom ustawy o dostępie do informacji publicznej i kwestia ta nie może być podstawą odmowy udostępniania informacji publicznej.

Wcześniejsze zamieszczenie w Biuletynie Informacji Publicznej powoduje, ze organ administracji zwolniony jest z obowiązku udostępniania. Nieprawidłowe jest załatwienie wniosku poprzez proste odesłanie do stron Biuletynu. Zwłaszcza, gdy do uzyskania żądanej informacji konieczne jest zapoznanie się z licznymi dokumentami źródłowymi, a następnie dokonanie selekcji danych lub też gdy należy interpretować obszerne dane, a następnie samodzielnym jej „wytworzeniu”.

Treść polecenia służbowego, anonimów nie stanowi informacji publicznej. Na podstawie przepisów ustawy udostępnieniu nie podlegają także dokumenty prywatne. Jednakże jeśli nie są wytworzone przez podmiot publiczny, lecz dotyczą spraw publicznych, służą realizacji zadań publicznych i odnoszą się bezpośrednio do osób publicznych, to podlegają udostępnieniu.

Podobnie informacje np. o wysokości wynagrodzenia lub o nałożeniu pracownikom kar porządkowych nie są informacjami publicznymi. Odcisk pieczęci urzędnika również należy udostępnić. Inaczej natomiast przedstawia się kwestia urzędnika. Umorzenie zaległości podatkowej, dokonane decyzją na rzecz określonego podatnika i w określonej kwocie, zaniechanie poboru takiej należności itp., należy udostępnić bo stanowi to formę pomocy publicznej. Ostatecznie fakt nienałożenia obowiązku publikacji danych przez organy samorządowe w formie wykazów o pomocy udzielonej przedsiębiorcom nie oznacza, że nie podlegają one udostępnieniu w ramach informacji publicznej.

Dostęp do Informacji Publicznej cz. 3

            Dążenie do przejrzystych procedur leży w interesie wszystkich mieszkańców miasta. W ostatnim orzecznictwie sądy uwolniły treść umów cywilnoprawnych jakie zawierają miasta (gminy) z przedsiębiorcami- dzięki temu warszawiacy (i nie tylko) dowiedzieli się, za ile przedsiębiorcy podpisują kontrakty z miastem . Z zagadnieniem tym wiąże się również dostęp do akt postępowania administracyjnego, które mogą stanowić informację publiczną.

Akta sprawy administracyjnej, jako odnoszące się do działania podmiotów publicznych, stanowią informację publiczną. Odmowa udostępnienia zatem może dotyczyć jedynie tych elementów sprawy, które chronione są na mocy odrębnych przepisów. Dlatego nie można udzielić w ramach dostępu do informacji publicznej danych dotyczących np. indywidualnego wymiaru podatku konkretnego podatnika- informacja taka stanowiłaby tajemnicę skarbową. Natomiast takiej ochronie nie podlega już np. informacja zbiorcza, niezawierająca danych osobowych indywidualnych podatników. Stanowisko takie w pełni podzielił Naczelny Sąd Administracyjny stwierdzając, iż w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej dane podatników mogą być ujawnione jedynie od strony zbiorczej, a nie z punktu widzenia konkretnego podatnika.

Rzecznik Praw Obywatelskich jest zdania, ze zgodnie z przepisem art. 1 ustawy każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną i w związku z tym podlega udostępnieniu na zasadach określonych w ustawie. W ocenie Rzecznika taką informację stanowią umowy zawierane przez organy samorządu terytorialnego z innymi podmiotami np. z kancelariami prawnymi. Organ (m. st. Warszawa) był zobowiązany, do udostępnienia wnioskodawcom kserokopii umów zawartych z kancelariami prawnymi. Ponadto udostępnienie treści umów nie wymaga przetworzenia informacji w żaden sposób, organ jest więc zobowiązany do ich udostępnienia bez względu na interes prawny lub faktyczny osoby wnioskującej. Dlatego też kancelaria Prezydenta RP powinna udostępnić ekspertyzy na jakich oparł się Prezydent podpisując ustawę podwyższającą wiek emerytalny do 67 roku życia. Fakt, że ekspert, który sporządził swoją analizę nie chce się ujawnić również jest znaczący. Tym bardziej, że np. były prezes TK Marek Stępień wyrażał swoje wątpliwości. Podobnie Kancelaria Premiera oraz poszczególni ministrowie przegrywają sprawy, gdy starają się utajnić proces podejmowania prawa lub podpisywania umów (podpisywania umów o autostrady, sprzedaży stoczni).

Dlatego opinia prawna sporządzona na rzecz rektora państwowej szkoły wyższej, a więc w myśl art. 4 ust.1 pkt 4 ustawy o dostępie do informacji publicznej – podmiotu reprezentującego państwową osobę prawną – w celu wykonania należących do kompetencji tego organu zadań publicznych, stanowi informację publiczną (…), podobnie wszelkie prezentacje i inne materiały związane z działalnością publiczną stanowią taką informacje. Sąd administracyjnoprawny stoi na przekonaniu, że udostępnienie żądanego materiału w niczym nie narusza praw autorskich. Przedmiotowa prezentacja została wytworzona przez urzędnika państwowego w ramach jego obowiązków, a zatem stanowi własność organu, a M. W. jest autorem tej prezentacji, czemu nikt nie zaprzecza.

Wojewódzki Sąd Administracyjny kilka razy stwierdzał, ze, poinformowanie o treści dokumentu, nie jest równoznaczne z udostępnieniem samego dokumentu. Chociaż są orzeczenia przeciwstawne to ten pogląd jest prawidłowy z kilku względów. Po pierwsze w artykule 61 ustęp 2 konstytucji zaznaczono, że : „Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów (…)”.Z kolei art. 14 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej stanowi, że „udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje w sposób i w formie zgodnych z wnioskiem”. Wyjątkiem od tej reguły jest jedynie sytuacja, w której środki techniczne, którymi dysponuje podmiot zobowiązany, nie umożliwiają udostępnienia w sposób wskazany we wniosku. 

 

Dostęp do Informacji Publicznej cz. 2

Przejrzysta administracja jest jedną z podstawowych zasad demokratycznego państwa prawa. W artykule w poprzednim numerze wskazana została podstawowa definicja informacji publicznej oraz przedstawione dopuszczalne formy składania wniosku. Kolejnymi zagadnieniami są koszty udostępnienia oraz kwestia, tzw. informacji przetworzonej.

Ustawa przewiduje, że jeżeli w wyniku udostępnienia informacji publicznej na wniosek, (...) podmiot obowiązany do udostępnienia ma ponieść dodatkowe koszty związane ze sposobem udostępnienia lub koniecznością przekształcenia informacji w formę wskazaną we wniosku, podmiot ten może pobrać od wnioskodawcy opłatę w wysokości odpowiadającej tym kosztom. Choć orzecznictwo w pełni potwierdza, że dostęp do informacji publicznej powinien być w zasadzie bezpłatny, jednak ustawa pozwala czasami na odstąpienie od tej reguły. Ale wysokość pobieranych przez organ administracji publicznej opłat ma za każdym razem odpowiadać poniesionym rzeczywistym kosztom udostępnienia informacji. Nie można zatem wprowadzić ryczałtowych stawek. I niedopuszczalne jest uzależnianie udzielenia informacji publicznej od uiszczenia opłaty.

W przedmiocie kosztów ustawa dodaje, że podmiot, (...) w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku, powiadomi wnioskodawcę o wysokości opłaty. Udostępnienie informacji zgodnie z wnioskiem następuje po upływie 14 dni od dnia powiadomienia wnioskodawcy, chyba że dokona on w tym terminie zmiany wniosku w zakresie sposobu lub formy udostępnienia informacji albo wycofa wniosek. Taka redakcja przepisu to kolejny przykład niefortunnej legislacji. Sędzia NSA Irena Krzemińska, która rozpatruje w ostatniej instancji ok. 60% spraw o udostępnienie informacji potwierdza, że z obecnego przepisu wynika, iż nawet jeśli wnioskodawca nie wniesie opłaty, to podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej musi ją udostępnić zgodnie z wnioskiem. Przepis mówi, że organ jedynie powiadamia o wysokości opłaty, nawet nie wzywa do jej wniesienia, bo to wiązałoby się z jakimiś środkami egzekucyjnymi, a po upływie 14 dni i tak musi udostępnić informację. 

Ustawa wprowadza też pojęcie informacji przetworzonej wskazując, że uprawnienie do uzyskania takiej informacji uzyskuje się w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Ważne są tu dwa niedookreślone zwroty: informacja przetworzona (nie odpowiadając, na czym polega przetworzenie) oraz szczególna istotność interesu publicznego. Oznacza to, że w sytuacji, kiedy organ administracji publicznej uzna, że przetwarza pewne informacje, może żądać wykazania się należytym interesem. Irena Krzemińska wskazuje, że przez pewien czas panował w orzecznictwie pogląd, że informacja przetworzona musi być zawsze informacją nową, którą organ musi dopiero wytworzyć. Jednak pod wpływem praktyki, od dłuższego czasu bardzo szeroko prezentowany jest pogląd, że informacją przetworzoną może być również suma informacji prostych. Jeżeli informacja jest tak duża, że jej wytworzenie zaburza funkcjonowanie organu, angażuje znaczne środki finansowe, bądź kadrowe, to zbiór informacji, których żąda wnioskodawca, tworzy informację przetworzoną. Nawet, jeśli jest to zbiór składający się z informacji prostych. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że jeżeli udzielenie informacji powiązane jest z koniecznością przeprowadzenia odpowiednich analiz, obliczeń, wyciągów, zestawień statystycznych połączonych z zaangażowaniem w ich pozyskanie określonych środków osobowych i finansowych, to takie informacje należy zakwalifikować, jako przetworzone. Warto więc wiedzieć, że dziennikarz na podstawie prawa prasowego ma uprzywilejowaną pozycję bowiem uważa się, że zawsze działa w szczególnym interesie społecznym.

Dotychczas szkoliliśmy:

 

 

 

 

 

  

Kancelaria Ius-Europae 2011